środa, 28 grudnia 2011

„Jak napisać scenariusz filmowy - Robin U. Russin oraz William Missouri Downs

 
Dziś chciałabym opowiedzieć o książce, która została wydana trzy lata temu. Jest jednak jedną z najważniejszych w mojej biblioteczce. Mam na myśli „Jak napisać scenariusz filmowy” Robina U. Russin’a oraz Williama Missouri Downs’a – dwóch amerykańskich scenarzystów. Wspólnie stworzyli biblię dla każdego, komu marzy się napisanie własnego scenariusza. Ich wspólna praca zaowocowała jedną z niewielu pozycji poświęconych tejże tematyce i co najważniejsze jest dostępna na polskim rynku.

Dla wielu proces pisania scenariusza wydaje się być o wiele prostszy od tworzenia opowiadania. Jednak ta książka udowadnia, jak wiele tajników warsztatu musimy zgłębić, aby świadomie zasiąść do tego zadania. Znajdziemy w niej wiedzę od podstaw po końcową redakcję i poszukiwanie własnego agenta. Krok po kroku poznamy proces powstawania fabuły, ale także czysto techniczne wskazówki, bez których nasz scenariusz nie nabierze odpowiedniej formy.

„Jak napisać scenariusz filmowy” oparta została na wielu przykładach współczesnych produkcji kinowych. Dzięki temu bardzo łatwo zrozumieć i zapamiętać wiele przydatnych wskazówek. Książka została podzielona na pięć części. Każda z nich zawiera bardzo ważne informacje, bez których nasza praca może poważnie kuleć. Jeśli ktoś z nas poważnie myśli o podjęciu się stworzenia scenariusza, musi mieć świadomość, że bez odpowiedniej formy nasza praca będzie niewiele warta. Musimy przyjąć pewne normy, które zostały przyjęte w przemyśle filmowym. Dzięki tej pozycji każdy z nas może spróbować swoich sił, a kto wie? Może uda mu się wyczarować coś wartego ekranizacji.

Jednak nie tylko o strukturze samego tekstu piszą dla nas autorzy. Ogromną wartością są uwagi na temat fabuły, kreowania postaci czy konfliktów. Dzięki tej książce nasze didaskalia nie będą długimi, męczącymi opisami krajobrazów, ale przydatnymi wskazówkami dla twórców obrazu. To samo tyczy się historii. Poznamy określone szablony, dzięki którym nasza fabuła okaże się interesująca dla widza, co jest kluczem do sukcesu. Odkrywając te standardy już nigdy nie obejrzymy filmu w ten sam sposób. Dostrzeżemy bowiem o wiele więcej i odkryjemy wiele niuansów przeznaczonych jedynie dla „wtajemniczonych”.

Jednak ta książka okaże się wartościowa nie tylko dla osób zainteresowanych napisaniem  scenariusza, ale również dla każdego prawdziwego kinomana. Wchodząc w rolę scenarzysty oglądanie filmów stanie się dla nas jeszcze większą przyjemnością. Zasiadając przed srebrnym ekranem poczujemy się w pełni przygotowani do odkrywania tajemnic mistrzów kina.


Robin U. Russin oraz William Missouri Downs to prawdziwi znawcy sztuki filmowej. Dzięki ich wiedzy z odrobiną chęci i talentu już dziś możemy zasiąść przed klawiaturą. Jako zapalona miłośniczka kina postanowiłam rozpocząć swoją przygodę ze scenopisarstwem. Dzięki tej książce każdy może zrobić to samo, do czego zachęcam wszystkich pasjonatów dziesiątej muzy.

Książka została wydana przed Wydawnictwo MARZEC:

2 komentarze:

  1. Fajnie byłoby to przeczytać. Fajnie byłoby wiedzieć, co się ogląda - być świadomym, czy to co się nam podoba, to rzeczywiście popis oryginalności, czy też dobre wykorzystanie wzorców i szablonów.

    Tylko zastanawiam się, czy jako widz naprawdę tej wiedzy potrzebuję : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Wilku Stepowy, myślę, że są różne typy widzów. Niewątpliwie poznanie warsztatu może spowodować, że przestaniemy się dobrze bawić podczas filmu. Będziemy komentować zastosowane metody. Ale jeśli film jest naprawdę dobry, wciągnie nas pomimo tego.
    Bywają widzowie, którzy lubią o filmach dyskutować. Im się taka książka przyda, bo poza fabułą, film potrafi zachwycić nas obrazem, muzyką, sposobem prowadzenia kamery.
    To, tak sadzę, jest podobne do literatury. Można sobie czytać książki i zajmować się stroną fabularną, ale nagle pojawia się stwierdzenie: lubię lub nie lubię formy dramatu albo poematu, tylko prozę. A ten czy tamten autor to zawsze nadaje piękne tempo akcji, jak on to robi? Bo ten inny to rozwleka opisy do obrzydliwości.
    Jedni chcą wiedzieć, inni nie.
    Dla tych pierwszych, książki tego typu są nieocenione.

    Przede wszystkim jednak, jest to książka dla kogoś, kto chce zająć się napisaniem własnego scenariusza. Jest kilka książek na ten temat, ale którą wybrać?
    Myślę, że ta recenzja będzie pomocna oraz pozycja Wydawnictwa Marzec w dziedzinie książek warsztatowych.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń